Archiwum

Archiwum dla ‘Muzyka’ Kategoria

Muzycznie – twórczość znajomego – Mlska

13.12.2009 03:40 Comments off

jungle_music

Kumpel mnie zagaił na gg, z prośbą o przesłuchanie jego pierwszego mixu. Koleś uderza mocno w okolice Jungle i DnB, a że mam bardzo wybredny gust muzyczny, to można uznać za jego pierwszy sukces fakt, że doczekałem do końca tego trwającego ponad 16 minut kawałka. Myślę, że warto choć w ten sposób – zamieszczając link do kawałka – wesprzeć młodych twórców. Posłuchajcie więc pierwszego, publicznie udostępnionego utworu kolesia, co się zwie Mlska.

Categories: Muzyka, Propozycje Tags: , , ,

Muzycznie na weekend

11.12.2009 23:27 Comments off

Kolejna propozycja muzyczna ode mnie dla Was. tym razem kapela Amorphis z jednym z najbardziej znanych kawałków Evil Inside.

YouTube Preview Image
Categories: Muzyka, Propozycje, Prywatnie Tags:

Troche muzyki filmowej:-)

3.12.2009 01:20 Comments off

gitaraFoobar na moim komputerze jest zapracowany. Praktycznie w tle cały czas coś tam sobie gra. I teraz również. Z ogromnym sentymentem wracam do ścieżki dźwiękowej z Alexandra. Pan Vangelis i tym razem nie zawiódł tworząc muzykę monumentalną. Proponuję małą próbkę umiejętności mistrza wśród kompozytorów muzyki filmowej. Kompozycja się nazywa The Drums of Gaugamela i dreszcze na plecach przechodzą. Potencjometry na full i niech tynk ze ścian leci:-)

YouTube Preview Image

Tenacious D na początek października

29.09.2009 22:30 Comments off

gitaraPropozycja muzyczna… Świetny kawałek pod tytułem Tribute w wersji live. Według mnie kawał rockowego grania… Oryginalny teledysk do tego kawałka znajdziecie tutaj.

YouTube Preview Image

Categories: Muzyka, Prywatnie Tags:

Chcesz sprzedawać muzykę w Chinach? Przetłumacz ją na chiński

9.09.2009 14:21 Comments off

china-flagKoncerny muzyczne w odpowiedzi na ogromną falę piractwa otwierają sklepy internetowe, w których można kupić pojedyncze piosenki za dużo mniejsze pieniądze, niż ma to miejsce w tradycyjnych sklepach muzycznych. Jest to próba na zwiększenie zysków ze sprzedaży muzyki. Wydawcy muzyki szukają również nowych rynków zbytu, a biorąc pod uwagę, że populacja Chin jest szacowana na 1,3 mld osób, które na fali bumu gospodarczego stają się zamożniejsi okazuje się, że Państwo Środka jest smakowitym kąskiem dla koncernów muzycznych. I tutaj piękna wizja zarobku na sprzedaży muzyki staje się lekko rozmyta.

Ministerstwo Kultury w trosce o kierowanie do młodzieży jedynie ‘właściwych treści” mają w planach wprowadzenie nakazu nieobowiązującego jedynie dostawców muzyki z Chin, Hong Kongu, Makao oraz Tajwanu, polegającego na tłumaczeniu każdego utworu na język chiński. Dodatkowo każda firma chcąca sprzedawać muzykę w Chinach będzie musiała otrzymać odpowiednią licencję od pekińskiego Ministerstwa Kultury.

W podobnej sytuacji znajdzie się również wyszukiwarka Baidu i Google, gdzie ta druga podpisała z tak zwaną wielką czwórką umowę dzięki której stała się dostawcą muzyki w Państwie Środka.

Koncerny muzyczne mają twardy orzech do zgryzienia. Tłumaczenie milionów utworów na język chiński pochłonie miliony dolarów, co w dobie mniejszych zysków firm fonograficznych może okazać się problemem do nieprzeskoczenia.

Coś czego długo nie było, czyli granie na nowy tydzień…

7.07.2009 01:13 Comments off

gitaraDługo już nie proponowałem Wam nic muzycznego i sam nie wiem czemu tak się stało. Postanowiłem to nadrobić mocnym akcentem. Na nowy tydzień proponuję utwór (a raczej jego fragment) Beyond This Live zespołu Dream Theater w wersji koncertowej, który w całości możecie usłyszeć na albumie Live at Budokan, a konkretnie na pierwszej płycie z tego albumu.

Wybór tego utworu nie jest przypadkiem. Jest to kontynuacja rozmowy jaką zdarzyło mi się przeprowadzić z moim kumplem Arkiem jakiś czas temu. Tematem była muzyka oczywiście i granie na perkusji. Zwróciłem mu wtedy uwagę, że mam dobry przykład jak na perkusji grac się powinno, a przy okazji zwróciłem uwagę na gitarowe solówki Johna Petrucciego, w którego graniu od pewnego czasu jestem zakochany. Jednakże prowodyrem całej tej sytuacji był energiczny bębniarz Mike Portnoy. Przypadkiem miałem ten właśnie kawałek (zresztą cały trzy płytowy album) na swojej Omni i nie omieszkałem zapuścić. Jakoś wiadomo jaka była, ale wrażenie zrobiło i tak piorunujące szczególnie jeżeli chodzi o granie Johna Petrucciego. Arek nie wierzył, że można takie rzeczy zagrać na gitarze. I teraz daje Arkowi na to dowód. John Petrucci dobrym gitarzystą jest, a przynajmniej ja tak uważam i będę bronił swojego stanowiska w tej kwestii jak lew.

Arku, popatrz więc na 10-minutowy fragment utworu trwającego ponad 19 minut. John Petrucci na gitarze elektrycznej, Mike Portnoy na perkusji, John Myung na gitarze basowej, Jordan Rudess na klawiszach i oczywiście James LaBrie na wokalu.

YouTube Preview Image

Categories: Muzyka, Prywatnie Tags:

Toxic Bonkers na nowy tydzień…

26.05.2009 14:57 Comments off

gitaraPo tygodniowej przerwie w zamieszczaniu propozycji muzycznych, przyszedł czas na mocne uderzenie w wykonaniu polskiego zespołu Toxic Bonkers. Jeżeli mielibyśmy zaszufladkować tą kapelę do jakiegoś stylu muzycznego, to najbliżej chyba im do Grindcore’u. Zespół pochodzi z Aleksandrowa Łódzkiego i to powoduje, że jestem dumny z tego, że takie kapele powstają w Łodzi i okolicach. Kapela powstała w 1993 roku, więc do nowych nie należy, ale na szczęście chłopaki wciąż mają świeże pomysły na muzykę i od kilku lat z dużym powodzeniem reprezentują polską scenę grincore’ową, za co im serdecznie dziękuję. Progressostatni album grupy uchodzi na najlepszy w ich dorobku. Z tego właśnie albumu propunję wam kawałek Anti-Violent.


YouTube Preview Image

Categories: Muzyka, Prywatnie Tags:

Muzyka na nowy tydzień i coś jeszcze…

11.05.2009 19:00 Comments off

gitaraAby tradycji stało się zadość, zamieszczam kolejną propozycję muzyczną na kolejny tydzień. Tym razem mój wybór padł na szwedzki zespół power metalowy Sabaton. Na zespół ten wpadłem zupełnie przypadkowo przeglądając jakieś fora internetowe. Na uwagę zasługuje tematyka jaka jest poruszana w muzyce Sabatona, która jest związana z II wojną światową, ale należy podkreślić, że wymowa tekstów jest antywojenna. Osobiście postanowiłem zaproponować utwór pod tytułem Ghost Division z płyty The Art of War.

YouTube Preview Image

Coś jeszcze…

Obiecanym Coś jeszcze… jest natomiast wyjaśnienie przestoju w publikacjach an blogu. Pamiętacie zapewne, że jakiś tydzień temu wróciłem z urlopu. Pech chciał, że zaraz po powrocie do pracy trafiłem od razu na głęboką wodę. Sporo pracy mamy na dziale przez co jestem wiecznie zmęczony. Permanentny brak czasu nawet na odpoczynek sprawia, że blog zszedł na dalszy plan. Brak czasu to jednak nie jedyny powód zawieszenia publikacji. Głównym jest pogoda za oknem, która za wyjątkiem dzisiejszego dnia, jest – przynajmniej dla mnie – nie sprzyjająca siedzeniu w domu przed komputerem. Szczerze mówiąc zamiast komputera wole świeże powietrze i to raczej się nie zmieni. Trzeba być niezłym masochistą, aby po kilkunastu godzinach przed komputerem w pracy, wrócić do domu i włączyć znowu komputer. Tak więc, jeżeli chcecie czytać więcej artykułów na moim blogu, musicie zaangażować się w szamańskie obrzędy ściągające opady deszczu i niską temperaturę. Bez tego przed klawiaturą mojego komputera nie usiądę.

Categories: Muzyka, Prywatnie Tags:

Nie zapomianamy o muzyce, czyli moja propozycja na weekend majowy

30.04.2009 09:36 Comments off

gitaraZapewne zauważyliście, że w tym tygodniu nie zaproponowałem wam żadnej muzyki. Mimo, że koniec tygodnia zbliża się wielkimi krokami, to moim zdaniem i tak nie jest za późno na moją propozycję, a w związku z opóźnieniem z mojej strony, można powiedzieć, że jest to propozycja na weekend majowy.

Tym razem pozostaniemy w klimacie Illusion, chociaż granie będzie bardziej łagodne. Proponuje wam tym razem balladę w wykonaniu Lipy i jego ekipy (nie czuję, że rymuję) pod tytułem „Tylko”. Poświęćmy niecałe 3 minuty, aby wsłuchać się w tekst i zrozumieć:

że ludzie płaczą czystą krwią

YouTube Preview Image

Categories: Muzyka, Prywatnie Tags:

The Pirate Bay – wyrok i jego następstwa…

22.04.2009 02:48 Comments off

tpb_logoZapewne każdy kto choć trochę interesuje się wydarzeniami w świecie IT, słyszał o niedawnym wyroku sądu pierwszej instancji w sprawie twórców The Pirate Bay, największego trackera torrentowego w sieci. Wyrok zapadł dokładnie 17.04.2009. Sąd uznał, że twórcy serwisu: Fredrik Neij, Gottfrid Svartholm, Carl Lundström oraz Peter Sunde złamali prawo pomagając w naruszaniu praw autorskich. Proces odbył się na wniosek Warner Brothers, Columbia Pictures, Sony BMG, EMI, Universal, Metro Goldwin Mayer i 20th Century Fox. Należy wspomnieć, że tak naprawdę najpoważniejsze zarzuty padły podczas pierwszego procesu. Jednym z nich było to, że serwis The Pirate Bay jest komercyjny i czerpie ze swej działalności poważne zyski. Na nieszczęście dla wcześniej wspomnianych wytwórni filmowych i muzycznych oskarżenie okazało się wyssane z palca i sąd poprzestał na wyroku za pomaganie w naruszaniu praw autorskich. Według mnie jest to jeden z najidiotyczniejszych wyroków jaki mógł zapaść w tej sprawie. Faktem jest jednak, że Fredrik Neij, Gottfrid Svartholm, Carl Lundström oraz Peter Sunde zostali skazani na 1 rok pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości około 3,5 miliona dolarów.

Reakcja społeczności

Zaraz po pojawieniu się informacji o przegranym procesie twórców The Pirate Bay wśród społeczności korzystającej z usług trackera zawrzało. Podniosły się głosy oburzenia i krytyki wobec największych wytwórni płytowych i filmowych. Bardzo szybko pojawiły się deklaracje ze strony zwolenników TPB, że rozpoczną akcję zbiórki pieniędzy, które zostaną przeznaczone na pokrycie grzywny jaka została nałożona na twórców TPB przez sąd w Sztokholmie.

Założyciele The Pirate Bay zaapelowali na łamach swojego bloga, aby nie podejmować pochopnych decyzji w sprawie zbiórki funduszy na pokrycie grzywny i poprosili o całkiem innego rodzaju wsparcie. Poniżej cytuję fragment wpisu z bloga TPB, a tutaj możecie zobaczyć tekst w oryginale.

Tak więc pierwszy wyrok w końcu przyszedł, prawie 3 lata po nalocie policji. Może słyszeliście o nim w wiadomościach…

(…)Złożyliśmy już odwołanie od dzisiejszego wyroku do sądu wyższej instancji (i ta sprawa potrwa kolejne 2 lub 3 lata!)

Strona będzie wciąż działała! Jesteśmy zdeterminowani bardziej niż kiedykolwiek, aby udowodnić, że to co robimy jest słuszne. Miliony użytkowników są dobrym tego dowodem.

Wiemy już, że niektórzy ludzie, których nie znamy, rozpoczęli zbieranie datków dla nas, abyśmy mogli zapłacić te głupie grzywny. Stanowczo prosimy, aby tego nie robić. Nie gromadźcie ani nie wysyłajcie pieniędzy. Nie chcemy ich, ponieważ nie będziemy płacić żadnych kar!

Jeśli naprawdę chcesz pomóc, oto lista:

  • Seeduj więcej torrentów niż zwykle!
  • Jeśli mieszkasz w Europie, głosuj w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu.
  • (…)Twórzcie nowe serwisy BitTorrent, nowe blogi, twórzcie własne grupy nacisku, (…)
  • Nie bój się, korzystać z sieci. Zaproś swoich przyjaciół do tego i innych systemów wymiany plików. Uspokajaj ludzi, jeżeli są zdenerwowani. Musimy pozostać zjednoczeni.

I powiedz to głośno, powiedź to z dumą! Wszyscy jesteśmy The Pirate Bay.

Jak widać twórcy The Pirate Bay są bardzo zdeterminowani w walce z wielkimi korporacjami. Za ich plecami murem stoi szwedzka Partia Piratów, która po wyroku zaczęła rosnąć w siłę. Przedstawiciel Partii Piratów informuje, że od czasu ogłoszenia wyroku przez sąd, ilość członków partii wzrosła do około 20000, co daje 20 procentowy przyrost, a sama partia stała się jedną z najliczniejszych w Szwecji. Rick Falkvinge nie pozostawia złudzeń co do swoich poglądów na temat rządzących w Szwecji (cytuje za serwisem torrentfreak.com):

Nasi politycy są cyfrowymi analfabetami. Potrzebujemy takich, którzy nie będą pantoflarzami obcych sił.

Operation Baylout – Cyberzemsta

Cyberaktywiści w nocy z 19.04.2009 na 20.04.2009 przeprowadzili udany atak typu DDos na witrynę internetową IFPI (International Federation of the Phonographic Industry). Chcieli w w ten sposób zaprotestować przeciwko wyrokowi na The Pirate Bay, który według nich jest niesłuszny. Jeden z aktywistów w swojej wypowiedzi zwraca uwagę na fakt, iż serwis TPB jest jedynie wyszukiwarką podobną do Google, która również zwraca linki do trackerów torrentowych, czy do zasobów Rapidshare.

Operacja Baylout była bardzo dobrze przygotowana, a jej koordynacja była oparta o kanał IRC. Hakerzy przygotowali gotowe programy dla osób, które nie mają pojęcia o przeprowadzaniu ataków na witryny internetowe, a chciały wziąć udział w całej akcji.

Sama akcja przebiegała na kilku płaszczyznach. Atak DDos to jedno. Kolejnym narzędziem były serwisy umożliwiające wysyłanie darmowych faksów, dzięki którym numery IFPI jak i osób powiązanych z tą organizacją zostały zalane lawiną czarnych obrazków, które miały pokazać branży fonograficznej, że społeczność identyfikująca się z The Pirate Bay jest niezadowolona z poczynań IFPI.

Echa wyroku

Niestety dla użytkowników trackerów uznanie twórców The Pirate Bay za winnych nie pozostało bez echa. Kilka dni po wyroku kilka trackerów torrentowych decyzją administratorów przestało działać. Są to między innymi Nordicbits, Powerbits, Piratebits, MP3nerds and Wolfbits. Wiele innych serwisów również zapowiada zakończenie działalności. Najczęściej jest to spowodowane strachem przed konsekwencjami. Wielu wróży zapaść jeżeli chodzi o sieć BitTorrent i myślę, że jest to bardzo prawdopodobne.

Z jednej strony serwisy torrentowe znikają z sieci, a z drugiej, dostawcy internetu blokują dostęp do trackerów. Przykładem tutaj może być BT Mobile Broadband, który zaczął blokować dostęp do The Pirate Bay podczas, gdy inne serwisy tego typu są dostępne dla użytkownika. Operator twierdzi, że serwis The Pirate Bay ma największą bazę filmów i zdjęć o tematyce pornograficznej, a przed takimi treściami należy chronić dzieci.

21.04.2009 rząd malezyjski wezwał dostawcę hostingu Shinjiru do zamknięcia strony LeechersLair.com, która ze swoimi 18 000 użytkowników miała ugruntowaną pozycję wśród trackerów BitTorrent.

Podsumowanie

Wyrok, który zapadł w piątek 17.04.2009 mimo, że nie jest prawomocny, bardzo mocno wpłynął na sieć BitTorrent. Pomimo protestów społeczności i przekonania co do słuszności poglądów twórców The Pirate Bay z sieci znikają i znikać będą kolejne trackery. Póki co wojna trwa. Zwycięzcami pierwszej bitwy są wytwórnie fonograficzne i filmowe. Osiągnęły zamierzony cel, którym było zapewne ukrócenie procederu – nie bójmy się użyć tego słowa – kradzieży muzyki i filmów. Myślę, że koncerny takie jak Sony BMG czy Universal nigdy nie wierzyły w to, że uda im się w jakiś sposób zupełnie wyeliminować piractwo z sieci, ale udało im się zwrócić na ten problem uwagę rządów krajów, w których kwestia piractwa nie jest w żaden sposób uregulowana prawnie. Można się spodziewać kolejnych sygnałów o zamknięciu trackerów w myśl nowo napisanych ustaw o przeciwdziałaniu łamaniu praw autorskich. Nie zdziwiłbym się, gdyby już niedługo dostawcy internetu zaczęliby blokować dostęp do serwisów torrentowych, co moim zdaniem byłoby zamachem na wolność Internetu.

Co zrobić, aby piractwo zniknęło z sieci? Dla wytwórni fonograficznych i filmowych mam propozycję: stwórzcie własne serwisy torrentowe, z których za opłatą będzie można ściągać legalnie muzykę i filmy. Mi nie zależy na okładce i pudełku. Producenci oprogramowania mogą postąpić podobnie. Internauci powinni mieć wybór pomiędzy produktem ładnie zapakowanym (droższym), a produktem pozbawionym luksusu jakim jest okładka i pudełko, a przez to tańszym.

Chcemy być legalni na maksa, tylko kochane korporacje, dajcie nam taką możliwość.