Kabli u mnie dostatek:-)
Spojrzałem – zupełnie przypadkiem – na podłogę obok biurka w moim pokoju i zacząłem się zastanawiać o co tu chodzi. Większej plątaniny kabli nie widziałem u nikogo innego w domu. Zacząłem zastanawiać się, co mogę zrobić, aby choć trochę uporządkować ten bałagan. Padłem na kolana, próbując wyłuskać z tego kłębka, głównego prowodyra całego zamieszania. Cóż się okazało? Największy bałagan był spowodowany infrastrukturą sieciową z jakże staranie położonym okablowaniem na tak zwane spaghetti:-) Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, zwróciła moją uwagę na nie tak dawno zakupione opaski rzepowe, lub jak kto woli small cable manager lub reguleeritavad kinnitused – to dla Estończyków:-) Niestety bardzo szybko okazało się, że opaski rzepowe są to small i cała idea padła tak szybko jak powstała.
Posiedziałem jeszcze trochę i wpadłem na szatański pomysł zamienienia skrętki na WiFi. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Poczyniłem ku temu pierwsze kroki i udałem się na zakupy online. Wcześniej oczywiście zaczerpnąłem odrobinę wiedzy na forach tematycznych odnośnie najlepszego sprzętu do Wifi. Przez najlepsze, w tym przypadku rozumiem: niezawodne i w miarę przystępne cenowo. Wybór padł na ofertę firmy Edimax, która specjalizuje się w rozwiązaniach sieciowych i charakteryzuje się dobrym stosunkiem ceny do jakości oferowanych produktów. Co kupiłem?

Router + AccessPoint: Szerokopasmowy router bezprzewodowy IEEE802.11b/g/n BR-6524n

Karta sieciowa: Bezprzewodowa karta PCI 802.11n EW-7727In
Całość będzie mnie kosztowała 330 zł, więc nie jest to zbyt wygórowana kwota (przynajmniej według mnie).
Czekam teraz na dostawę paczki. Jak tylko dostanę do rąk to cacuszko, to podzielę sie z wami wrażeniami z konfiguracji sieci bezprzewodowej w domu.

