Mininova już całkowicie legalna
Serwisy torrentowe zmieniają się nie do poznania. Jeszcze nie tak dawno wymiana plików za pośrednictwem torrentów była dla większości jedyną drogą po nabycia (jeżeli piractwo można w ogóle nazwać nabyciem czegokolwiek) płyty ulubionego artysty, czy filmu, o którym słyszało się wiele dobrego. Aktwne działania takich organizacji jak holenderski BREIN skutecznie wyeliminowały z sieci wiele serwisów torrentowych, które rozpowszechniały w dużej mierze pirackie treści. Poległ The Pirate Bay, Supernova.org, a inne trackery musiały przystosować się do nowych okoliczności. I tak też zrobiła mininova.org, na drodze której również staneli przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną praw autorskich (pisałem o tym jakiś czas temu). Dla przypomnienia jedynie przypomnę o wyroku sądowym, który nakazywał administratorom mininova.org usunięcie z serwisu wszelkich treści chronionych prawami autorskimi. W dniu wczorajszym na blogu trackera pojawił się wpis informujący o zakończeniu filtrowania treści udostępnianych w serwisie, co poskutkowało praktycznie całkowitym wyeliminowaniem pirackich treści.
Zmienił się również sposób publikowania linków do nowych torrentów. Oficjalny kanał dystrybucji został jedynie udostępniony dokładnie wyselekcjonowanej grupie użytkowników. Twórcy serwisu twierdzą, że jest to jedyny skuteczny sposób na pozostanie całkowicie wolnym do linków do piratów trackerem.
Tak więc warunki się zmieniają. Coś co jeszcze nie tak dawno dla wielu wydawało się nierealne i niemożliwe do zrealizowania, staje się powoli faktem. Oczywiście jeszcze sporo wody upłynie we wszystkich rzekach świata, zanim piractwo zniknie zupełnie, ale wszystko wskazuje na to, że upór takich organizacji jak BREIN skutecznie zmienia krajobraz internetu, pozbawiając go do niedawna nierozłącznego elementu jakimi były trackery torrentowe będące źródłem muzyki i filmów wszelkich.


