mininova.org pozbywa się torrentów…
Twórcy jednej z największych wyszukiwarek torrentowych, przez niektórych uważanej za jedną z lepszych, testują oprogramowanie, które usuwa pliki torrent naruszające prawa autorskie. Na tą chwilę oprogramowanie jest w fazie testów, ale już daje się zauważyć efekty jego działania. Z serwisu zniknęły torrenty tworzone przez jedną z największych grup zajmujących się umieszczaniem torrentów najnowszych odcinków seriali takich jak Prison Break, Heroes czy Lost. Mowa tutaj o grupie EZTV. Należy tutaj wspomnieć, że członkowie grupy EZTV już pracują nad obejściem zabezpieczeń wprowadzonych przez właścicieli mininowa.org i wszystko wskazuje na to, że są bliscy sukcesu.
Można się domyślać, że takiego posunięcie adminów mininova.org ma celu postawienie ich w lepszym świetle na zbliżającej się rozprawie sądowej (zaplanowana na 20.05.2009), na której staną twarzą w twarz z holenderską organizacją antypiracką BREIN.
Celem przedstawicieli BREIN jest przekonanie sędziów, że słusznym jest wprowadzenie wymogu filtrowania tych wyników wyszukiwania realizowanych za pomocą Mininovy, które mogą zawierać odnośniki do plików torrentowych z nieautoryzowaną treścią.
Na uwagę zasługuje fakt, iż jeżeli proces Mininova przegra, organizacje pokroju BREIN będą miały dość poważne argumenty w dalszej walce z nielegalną treścią w internecie. Może się okazać, że właściciele innych wyszukiwarek torrentowych oraz trackerów torrentowych będą musieli wprowadzić filtry podobne do tych działających od około tygodnia na serwerach mininova.org.
Jak widać rok 2009 jest dość trudnym dla sieci P2P. Kilka tygodni temu proces przegrali twórcy The Pirate Bay (złożone już zostało odwołanie od wyroku do sądu wyższej instancji), teraz Mininova ma problemy.
Patrząc na członków organizacji BREIN i ich determinację w walce z piractwem w sieci, można dojść do wniosku, że w tym roku nie raz usłyszymy o kolejnych procesach i wyrokach skazujących osoby i organizację w jakiś sposób zaangażowane w rozpowszechnianie pirackich kopii oprogramowania, muzyki itd.
Należy jednak zadać tutaj pytanie. Czemu producenci, wydawcy (czyt. wielkie korporacje) nie stosują najprostszych zasad ekonomii. Czemu narzekają wciąż na ogromne straty spowodowane powszechnie występującym piractwie komputerowym zamiast obniżyć ceny do pułapu osiągalnego przez statystycznego mieszkańca naszego globu. W takim wypadku każdy ekonomista powie, że należy zmniejszyć ceny, aby zwiększyć sprzedaż dobra konsumpcyjnego. Producenci oprogramowania niestety nie postępują w myśl podstawowych zasad wolnego ryku i starają się zarobić tyle samo pieniędzy co mieli zaplanowane w biznesplanie, sprzedając mniejszą ilość kopii po wyższej cenie, bo przecież po raz kolejny żaden analityk nie wziął poprawki na liczbie sprzedanych legalnych kopii w obliczu wszechobecnego piractwa.


