W niedzielę Microsoft potwierdził istnienie luki zero-day w przeglądarce Internet Explorer, którą odkrył Maurycy Prodeus. Problem dotyczy sytemu Windows XP z zainstalowaną przeglądarką IE 6, 7 lub 8. Luka wykorzystuje VBScript oraz mechanizm pomocy wbudowanej w system Windows. Atak wykorzystuje odpowiednio spreparowany plik *.hlp, a w jego wyniku atakujący może wstrzyknąć złośliwy kod na komputer użytkownika. Warto dodać, że luka została wykryta w 2007 roku, ale dopiero teraz Prodeus zdecydował się na opublikowanie kodu atakującego system. Poziom zagrożenia, Maurycy Prodeus określił jako „średni” argumentując to tym, że użytkownik atakowanego komputera musi zostać zmuszony do interakcji. Microsoft poinformował, że problem nie dotyczy systemów Windows Vista, Windows 7, Microsoft Windows Server 2008 i Microsoft Windows Server 2008 R2 oraz, że nie pojawiły się jeszcze żadne dowody wykorzystanie luki do ataków.
Inny specjalista ds. bezpieczeństwa, Cesar Cerrudo uważa, że poziom ważności luki wykrytej przez Prodeusa powinien być zakwalifikowany jako „wysoki”, ponieważ według niego nie będzie ciężko zmusić użytkownika do interakcji ze złośliwym oprogramowaniem. Według Cerrudo wystarczy napisać złośliwą aplikację w sposób, który zmusi użytkownika do naciśnięcia klawisza F1 w celu potwierdzenia przejścia do następnego kroku w procesie instalacji. W ten sposób nieświadomy użytkownik wywoła system pomocy systemu Windows, a więc wywoła złośliwy kod ukryty pod rozszerzeniem *.hlp.
Jerry Bryant – starszy menadżer pracujący w Microsoft Security Response Center, określił wprost, że:
Pliki pomocy systemu Windows znajdują się na długiej liście tego, co nazywamy „niebezpieczne typy plików”. Są to typy plików, które mają za zadanie wykonać automatyczne akcje podczas normalnego korzystania z plików. Choć mogą one być bardzo cennymi narzędziami w pracy, mogą one również zostać wykorzystane przez napastników do zainfekowania systemu.
Microsoft nie określił jeszcze harmonogramu naprawy błędu. Bardzo prawdopodobne jest jednak, że poprawka ukaże się w normalnym cyklu, czyli wraz z marcowymi biuletynami bezpieczeństwa, których wydanie zaplanowane jest na 9 marca.
Maurycy Prodeus zasugerował tymczasowe wyeliminowanie problemu, polegające na zablokowaniu ruchu wychodzącego na porcie TCP 445, przy czym zwraca uwagę, że takie rozwiązanie nie wyeliminuje całkowicie problemu, ponieważ atakujący może wykorzystać inną drogę do zainfekowania komputera (np.: poprzez wtyczki zainstalowane do przeglądarki).
Cesar Cerrudo poszedł dalej i zaproponował zmianę przeglądarki na bardziej bezpieczną.