Home > Bezpieczeństwo, Komputery, Sieci > Wirusy w przyszłości – lepiej napewno nie będzie…

Wirusy w przyszłości – lepiej napewno nie będzie…

2.04.2009 12:33

kasperskyDotarłem ostatnio do raportu specjalistów z Kaspersky Lab na temat kierunku, w którym będą się rozwijać wirusy komputerowe w przyszłości. Wizja nie jest zbyt wesoła, ponieważ szkodliwe oprogramowanie będzie rozwijało się wedłeg specjalistów w tempie identycznym jak do tej pory z tym, że kierunek rozwoju może obrać zupełnie inny tor.

Odrobinę historii, czyli jak minął rok 2008

Rok 2008 przyniósł rozwój społeczności programistów zajmujących się tworzeniem szkodliwego oprogramowania. Zaczął się rysować pewien podział na usługodawców i klientów. Znaczy to tyle, że twórcy wirusów coraz rzadziej piszą programy do własnego użytku, a raczej w celach zarobkowych, na konkretne zamówienia.

Szkodliwe oprogramowanie staje się coraz bardziej wyrafinowanym tworem, które dzięki bardzo szybkiej ewolucji jest coraz to trudniejsze do wykrycia i zwalczenia. Bardzo poważnym zagrożeniem stały się rootkity. Kaspersky Lab opublikował kilka artykułów w roku 2008, mających na celu zwrócenie uwagi na problem rootkitów twórców oprogramowania antywirusowego.

W roku 2008 odnotowano również wzrost zainteresowania środowiska cyberprzestępców portalami społecznościowymi, na który składa się przede wszystkim wzrost ilości użytkowników korzystających z tych portali. Obliczenia wskazują, że skuteczność wykradania danych dzięki odpowiednio przygotowanym wiadomością przesyłanym pomiędzy członkami społeczności takich serwisów jak Myspace czy Facebook plasuje się na poziomie 10%, podczas gdy ta czynność wykonywana za pomocą standardowych robaków pocztowych może pochwalić się jedynie 1% skuteczności.

Kolejną dziedziną, w której cyberprzestępcy znajdują źródło sporego dochodu są serwisy gier online. Dzięki takim wirusom jak Trojan-GameThief.Win32.Magania, który po ewolucji był wstanie wykradać kody dla większości gier online, problem ataku na gry stał się bardzo powszechny. Ze strony producentów oprogramowania antywirusowego zawiązała się koalicja mająca na celu w jak największym stopniu wyeliminować to zagrożenie. Niestety dzięki częstym aktualizacją szkodliwego oprogramowania oraz bardzo rozwiniętej strukturze, w której wirusy atakujące gry działają, problem jest bardzo trudny do wyeliminowania.

Jednym z najbardziej wyrafinowanym zagrożeniem i jednocześnie określającym kierunek dalszego rozwoju szkodliwego oprogramowania są botnety, a raczej oprogramowanie, które dzięki infekowaniu bardzo dużej ilości komputerów taką strukturę tworzą. Specjaliści Kaspersky Lab określają botnety jako najbardziej zaawansowane i stanowiące największe niebezpieczeństwo twory, dzięki ciągłemu rozwojowi sieci zarażonych komputerów. Jednym z bardziej znanych szkodników w roku 2008 stał się wirus o nazwie Conficker. Szacuje się, że na świecie jest kilka milionów komputerów zarażonych tym wirusem.

Co nam przyniesie rok 2009?

Niestety globalny kryzys gospodarczy może ze sobą przynieść również wzrost liczby cyberprzestępców. Wielu specjalistów z branży IT, których umiejętności w wielu przypadkach przewyższają umiejętności cyberprzestępców i którzy stracili pracę, lub też ich dochody znacznie się pomniejszyły, mogą przechodzić do podziemia w wyniku rekrutacji przez cyberprzestępców lub też z własnej woli w celu zarobienia dodatkowych pieniędzy.

Rok 2009 może również odznaczyć się spadkiem aktywności trojanów atakujących gry. Jest to spowodowane faktem, że twórcy gier online jak i sami użytkownicy są bardziej świadomi bezpieczeństwa swoich danych i coraz lepiej przed tego typu atakami bronią się.

Malware w wersji 2.0 zostanie zastąpiony wersją 2.5. Jest to nowa koncepcja oparta na systemie rozproszonych botnetów, która jest również znana z architektury „Cloud Computing„. Przez tak duży skok technologiczny w zapomnienie odejdą domorośli twórcy szkodliwych skryptów, natomiast do gry wejdą poważni specjaliści, którzy mają możliwość pracy w obrębie modelu Malware 2.5.

Również phishing wróci do łask jako prosta i nie pracochłonna metoda na zarabianie pieniędzy. Działo się będzie tak dlatego, że poziom technologiczny zabezpieczeń transakcji finansowych online (bankowość internetowa) jest na tyle wysoki, że cyberprzestępcy poszukiwali prostszego sposobu wyłudzenia pieniędzy. Można się jedynie spodziewać, że ataki typu phishing będą dużo intensywniejsze i bardziej wyrafinowane.

Niestety cyberprzestępcy nie przejdą obojętnie obok platform innych niż Windows. W związku z coraz większą liczbą komputerów z systemem innym niż Windows, programiści zaczną interesować się innymi platformami, a szczególności MacOS. Również platformy mobilne staną się częściej celem ataków, ponieważ jest to dziedzina, gdzie nie wszystkie aspekty bezpieczeństwa zostały właściwie rozwiązane.

Pełny raport można przeczytać klikając tutaj. Zachęcam do lektury.

Informacje na temat "Historia malware w pigułce" znajdziesz tutaj
Podobne wpisy
  1. Cyberprzestępcy w ofensywie
  2. Luka w jądrze Linuksa
  3. Linuksowy botnet stał się faktem
  4. Conficker, czyli licho nie śpi…
  5. Adobe będzie łatał swoje produkty


Komentarze są zamknięte

Switch to our mobile site