Google Drive oficjalnie wystartował

Zastanawiasz się nad usługą pozwalającą trzymać, pracować i udostępniać pliki na zdalnych serwerach? Nie wiesz na co się zdecydować? Google nie ułatwi ci tego wyboru, bowiem od wczoraj udostępnia wszystkim swoim użytkownikom nową, długo zapowiadaną usługę Google Drive. Czym jest Google Drive? Cytując blog Google:

(…) Dysk Google – centralne miejsce, w którym możesz tworzyć, udostępniać, dzielić się i przetrzymywać wszystkie swoje rzeczy.

Google Drive umożliwia tworzenie i współpracę w obrębie usługi Google Docs. Można w czasie rzeczywistym pracować nad dokumentami, arkuszami kalkulacyjnymi i prezentacjami. Można dodawać komentarze do udostępnianych elementów, można również na te komentarze odpowiadać.

Użytkownik ma dostęp do Google Drive z każdego miejsca na świecie poprzez przeglądarkę internetową pod warunkiem, że ma dostęp do internetu, lub poprzez aplikację stworzoną póki co dla systemów Mac OS X i Windows i urządzeń urządzeń mobilnych pracujących pod kontrolą systemu Android.

Dysk Google oddaje użytkownikom również rozbudowane narzędzie wyszukiwania. Zaimplementowano mechanizm OCR, aby można było wyszukiwać treści z uwzględnieniem zawartości zapisanych w plikach. Oczywiście istnieje możliwość wyszukiwania za pomocą słów kluczowych oraz możliwość filtrowania treści między innymi ze względu na właściciela oraz aktywności. Trwają również prace nad zaimplementowaniem usługi rozpoznawania obrazów.

A jak to wszystko wygląda cenowo? Google za darmo wszystkim swoim użytkownikom daje 5 GB powierzchni zupełnie za darmo (albo prawie za darmo). Niestety wraz ze wzrostem naszego apetytu na powierzchnię, będą rosły koszty. Poniżej załączam tabelę, w której zawarte zostały opłaty za korzystanie z usługi Google Drive we wszystkich wariantach powierzchni dyskowej.

PowierzchniaCena
5 GBFree
25 GB2.49 $
100 GB4.99 $
200 GB9.99 $
400 GB19.99 $
1 TB49.99 $
2 TB99.99 $
4 TB199.99 $
8 TB399.99 $
16 TB799.99 $

W ramach opłaty za zwiększenie powierzchni Dysku Google, zwiększy nam się również powierzchnia skrzynki pocztowej GMail.

Usługa Google Drive jest w pełni połączona z innymi usługami ze stajni Google.

Niestety nie wszystko jest tak kolorowe jak wynikałoby to z zawartej powyżej informacji. Dużym minusem usługi jest zapis w regulaminie, według którego wysyłając wszelkie treści do  Usług Google (włączając w to również Google Drive) udzielamy gigantowi z Mountain View ważnej na całym świecie licencji na

wykorzystanie, udostępnianie, przechowywanie, reprodukowanie, modyfikowanie, przesyłanie, publikowanie, publiczne prezentowanie i wyświetlanie oraz rozpowszechnianie tych materiałów, a także na tworzenie na ich podstawie dzieł pochodnych (…). Użytkownik w ramach tej licencji przyznaje prawa w ograniczonym celu obejmującym utrzymywanie, promocję oraz udoskonalanie Usług oraz tworzenie nowych. Licencja pozostanie w mocy nawet wówczas, gdy użytkownik przestanie korzystać z Usług (…).

Patrząc na zapis regulaminu ma się wrażenie, że Google zawiera z nami transakcję wiązaną. My Ci damy 5 GB powierzchni za darmo, ale Ty nam dasz być może dość wartościowe treści, które my wykorzystamy. Nie wiem czemu, ale te zapisy w kontekście korzystania z poczty GMail nie raziły mnie tak bardzo jak w przypadku Google Drive.

Czy będę korzystał z nowej usługi Google? Na pewno ją przetestuje i sprawdzę, czy w jakikolwiek sposób jest dla mnie przydatna. Na chwilę obecną nie widzę dla niej zastosowania w mojej pracy. Może po głębszym zapoznaniu się z funkcjonalnością Google Drive okaże się, że jednak jest jakaś dziedzina, w której Dysk Google da mi nowy komfort korzystania z chmury.