ICANN szykuje rewolucję w nazwach domen

icann_logoICANN (The Internet Corporation for Assigned Names and Numbers) chce dać zielone światło do używania niełacińskich znaków w nazwach domen. W piątek korporacja ogłosiła, że rozpoczyna proces jak najszybszego wdrożenia możliwości używania narodowych znaków diakrytycznych (Internationalized Domain Name). Według Petera Dengate Thrusha, przewodniczącego ICANN, jest to największa rewolucja w funkcjonowaniu Internetu od początku jego istnienia, czyli od 40 lat. Cały proces został już zapoczątkowany w 1998 roku i pochłonął mnóstwo czasu, który został spożytkowany na dziesiątki testów w ramach kilku projektów. Celem IDN jest przede wszystkim otwarcie Internetu dla osób, które nigdy nie korzystały z łacińskich znaków. Obcy więc był im zapis „.com„, czy „.net„. Teraz ma się to zmienić.

Nie wszystko jednak da się przedstawić w różowych kolorach. Specjaliści ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, na niebezpieczeństwo z jakim się wiąże korzystanie ze znaków diakrytycznych w nazwach domen. Uważają, że cyberprzestępcą znacznie łatwiej przyjdzie przeprowadzać ataki typu phishing, ze względu na łatwość podszywania się pod adresy istniejących witryn. Dla przykładu Nora Nanayakkara zwraca uwagę na łatwość oszukania klientów serwisu BankofAmerica.com poprzez podszycie się pod tą witrynę za pomocą adresu BánkofAmerica.com. Mało spostrzegawczy użytkownik może się bardzo łatwo stać ofiarą ataku w takim wypadku.

Więcej na ten temat można przeczytać na oficjalnej stronie ICANN.