Microsoft Danger – użytkownicy stracili dane w wyniku awarii

danger_logoDanger Inc., producent smartfonów o nazwie Sidekick został kupiony w 2008 roku przez Microsoft za 500 mln $. Gigant z Redmond w ten sposób chciał zawłaszczyć sobie chociaż część rynku, na którym do tej pory prym wiodły urządzenia BlackBerry. Bardzo ważną cechą urządzeń ze stajni Danger jest to, że większość danych (zdjęcia, książki adresowe, notatki) są przechowywane „w chmurze”, a sam telefon pełni rolę terminala, który pozostaje w stałym kontakcie z serwerami, za których obsługę odpowiada Microsoft. I ta cecha stała się powodem, dla którego spora część użytkowników T-Mobile Sidekicka straciła zgromadzone dane. W ostatni piątek Microsoft wraz ze spółką Danger poinformowały, że w wyniku awarii serwerów wszystkie dane, a więc: książki kontaktów, listy zadań, zdjęcia, notatki przepadły i są nikłe szanse na ich odzyskanie. Użytkownicy telefonów borykali się z problemami w dostępie do usług działających „w chmurze” od początku tygodnia.

Przyczyny awarii nie są znane, albo zwyczajnie Microsoft oraz Danger nie chcą podać do publicznej wiadomości nic ,co mogłoby postawić ich w złym świetle. Na tą chwilę eksperci w dziedzinie przetwarzania danych „w chmurze” uważają za niedopuszczalne nie tworzenie kopii zapasowych danych przechowywanych na serwerach tym bardziej, że działanie T-Mobile Sidekicka jest uzależnione od ciągłego dostępu do tych danych, ponieważ telefon nie przechowuje żadnych danych lokalnie. Jednocześnie pojawiła się informacja, że utrata danych nie była efektem awarii serwerów, ale nieudanej próby wykonania kopii zapasowej przez firmę Microsoft/Danger przed aktualizacją Storage Area Network, która zresztą też nie przebiegła pomyślnie.

12 października (najbliższy poniedziałek), według zapowiedzi Microsoftu, przedstawiciele giganta z Redmond będą kontaktowali się z użytkownikami, których dane przepadły w celu podjęcia działań mających na celu ich odzyskanie.

Powyższa awaria wskazuje na jedno z głównych niebezpieczeństw związanych z przetwarzaniem danych „w chmurze”. Utrata danych może się okazać bardzo bolesna dla wielu korporacji. Dane o klientach są jednymi z cenniejszych informacji gromadzonych przez praktycznie wszystkie przedsiębiorstwa. Ich utrata zmusza do pracochłonnego odbudowywania sieci kontaktów, co może się wiązać z dużymi stratami finansowymi.

Powyższa awaria może również zniechęcić wiele firm do przejścia na przetwarzanie „w chmurze”. Na tą chwilę widać, że obawy przedstawicieli wielu korporacji związane z bezpieczeństwem danych przetwarzanych w architekturze cloud computing nie były bezpodstawne.

Jak zachowa się w tej sytuacji Google, które postawiło na „chmurę” oferując użytkownikom cały wachlarz aplikacji poczynając od poczty, a kończąc na pakiecie biurowym, nie ukrywając przy tym, że liczą na zainteresowanie usługami ze strony przedsiębiorstw i korporacji?

Awaria Microsoft/Danger zapewne spowoduje, że entuzjazm wielu zostanie lekko pochamowany.